Autonomia po bitwie

Przez lata żyłam w trybie, który mój organizm przez pomyłkę uznał za naturalne środowisko: w trybie permanentnej walki. Kiedy codzienność staje się polem minowym, a dom – zamiast azylem – jest areną zmagań z nieprzychylnością, odrzuceniem i cudzym zranieniem, człowiek zapomina, jak smakuje powietrze pozbawione domieszki lęku. Przez kilka długich lat moja zbroja wrastała w skórę tak głęboko, że zaczęłam ją uważać za integralną część własnego ciała. Reagowałam na każdy szelest, przewidywałam burze i uczyłam się unikać ciosów, których nigdy nie powinnam była otrzymać.

  • Post category:Lifestyle
Czytaj dalejAutonomia po bitwie

Polska pod śniegiem, czyli naród wspaniały, tylko sprzątać nie ma komu.

Luty w tym kraju to nie jest zjawisko atmosferyczne. To zbiorowa amnezja i stan umysłu, w którym każdy płatek śniegu traktowany jest jak atak terrorystyczny na naszą wygodę. Zaczęło się klasycznie: sypało przez bite dwa dni. Solidne, gęste opady, które każdy widział przez okno, a mimo to trzeciego dnia miasto doznało zbiorowego szoku. „Zima zaskoczyła” – ten nagłówek powinien być wpisany do godła, bo zaskakuje nas co roku fakt, że w lutym w Polsce bywa biało.

  • Post category:Lifestyle
Czytaj dalejPolska pod śniegiem, czyli naród wspaniały, tylko sprzątać nie ma komu.

Zanzibar w sercu, sól w oczach i 18 świeczek na torcie

Stało się. Przekroczyłam magiczną barierę czterdziestu lat na tym padole łez, który czasami, zupełnie przez pomyłkę, bywa też padołem całkiem znośnym. Jeśli ktoś Ci mówi, że czterdziestka to „nowa dwudziestka”, to prawdopodobnie próbuje Ci sprzedać krem pod oczy za trzysta złotych albo tani kołczing o potędze umysłu. Prawda jest taka, że w wieku czterdziestu lat Twoje ciało zaczyna wydawać dźwięki, o których istnieniu nie miałaś pojęcia, a Twoje życie weryfikuje priorytety szybciej niż urząd skarbowy zeznania podatkowe. Czterdziestka to nie jest nowy początek w blasku neonów – to raczej moment, w którym stajesz przed lustrem i mówisz: „No dobra, to jesteśmy my. Co z tym zrobimy?”.

  • Post category:Lifestyle
Czytaj dalejZanzibar w sercu, sól w oczach i 18 świeczek na torcie

Zebra ucieka, my analizujemy: o stresie po ludzku

„Dlaczego zebry nie mają wrzodów” Roberta Sapolsky’ego to niezwykła książka, która głęboko rozkłada na czynniki pierwsze mechanizm stresu u człowieka w porównaniu z innymi gatunkami. To nie jest kolejny poradnik o technikach relaksacyjnych czy o tym, jak nie zwracać uwagi na stresujące sytuacje – to naukowe kompendium, które wyjaśnia, dlaczego nasz organizm reaguje tak, a nie inaczej, i dlaczego równie dobrze moglibyśmy się od nich, czyli od zwierząt, wiele nauczyć.

  • Post category:Lifestyle
Czytaj dalejZebra ucieka, my analizujemy: o stresie po ludzku

Weekend pełen wrażeń we Włoszech – recenzja „Włochy City Break”

„Włochy City Break. 27 pomysłów na weekend pełen wrażeń” autorstwa Beaty i Pawła Pomykalskich to przewodnik, który może na pierwszy rzut oka wydawać się typowym dodatkiem do bogatej półki książek podróżniczych. Z pozoru kolejna pozycja, która obiecuje odkrycie Italii, a kończy się na standardowym zwiedzaniu Rzymu czy Wenecji. Jednak im dłużej się w tę publikację zagłębiamy, tym bardziej przekonujemy się, że jest to coś znacznie bardziej wartościowego niż tylko kolejny zbiór turystycznych notatek. Autorzy nie tylko proponują 27 różnorodnych destynacji, ale przede wszystkim zachęcają nas do poznawania Włoch w sposób autentyczny – pełen smaków, zapachów i lokalnych niuansów.

  • Post category:Lifestyle
Czytaj dalejWeekend pełen wrażeń we Włoszech – recenzja „Włochy City Break”

Kalendarz listopadowych wzlotów i upadków

Listopad i ja – duet idealny, o ile przez idealność rozumiemy szarość nieba idealnie dopasowaną do mojego nastroju. Spoglądam w deszczowe okno, które za nic ma nasze plany na słońce, a ja z kolei przytulam się do melancholii, tej ciężkiej, jak nie do końca wysuszona kołdra z zeszłego sezonu. Mówią, że koniec roku przynosi nową energię i zapach świąt, ale u mnie to raczej stała tradycja wylegiwania się w stanie emocjonalnego kryzysu – trochę jak coroczny świąteczny serial, który znam na pamięć, choć wolałabym inaczej.

  • Post category:Lifestyle
Czytaj dalejKalendarz listopadowych wzlotów i upadków

Głos seniora – siła, której potrzebuje społeczeństwo

W społeczeństwie, w którym wszędzie jesteśmy za późno, gdzie gnamy myślami i ciałem do przodu, nie mając chwili na zatrzymanie się choćby na moment, świat pędzi, gnając nas w zakręty, jak szalony. Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak ważne jest, by choć raz zatrzymać się i spojrzeć na drugiego człowieka? Bo właśnie to – zwyczajne, codzienne spojrzenie i słowo – potrafią czasem zdziałać cuda. Mówię o tym i myślę coraz częściej, starając się, na miarę swoich możliwości, wprowadzać tę prostą, ale jakże głęboką zasadę w życie.

  • Post category:Lifestyle
Czytaj dalejGłos seniora – siła, której potrzebuje społeczeństwo

Życie singielki po rozwodzie: dramat, humor i jedna pensja na całą rodzinę

Wydawało mi się, że rok po rozwodzie i prawie dwa lata po przeprowadzce będę już szczęśliwą singielką o życiu tak ułożonym i stabilnym, jak budżet emeryta na końcu miesiąca. Miało być pięknie – sama na swoim, niezależna, z dziećmi na wakacjach, bez potrzeby niczego więcej niż odrobiny dobrego, życiodajnego bzykanka od czasu do czasu. Takie idealne życie, które sprzedają w reklamach środków uspokajających i abonamentów na Netflixa.

  • Post category:Lifestyle
Czytaj dalejŻycie singielki po rozwodzie: dramat, humor i jedna pensja na całą rodzinę

Katar, chusteczki i Kapelusznik – moje jesienne życie w trybie survivalu

Zaczęło się. Jesienne chłody wtargnęły w moje życie bez zaproszenia, jak nieproszony wujek, któremu zawsze wolno za dużo i nigdy nie rozumie, kiedy przestać. Wyciągnęłam więc moją puchatą kurtkę marki Naoko, ową ikonę modowego absurdu, która kosztowała mnie tyle, że dziś zastanawiam się, czy nie była to inwestycja w akcje bankructwa. Trzeci sezon z rzędu noszę ją z podszewką w stanie agonalnym – dziurawą jak ser szwajcarski, z tym że w tym przypadku dziury skutecznie chłodzą moje plecy. Reklamacja? Po co tracić siły na biurokratyczne szachy, jak można mieć darmową terapię frustracji na zimno? Kocham tę kurtkę, ale ona mnie już nie kocha – to toksyczny związek na ogniu jesieni.

  • Post category:Lifestyle
Czytaj dalejKatar, chusteczki i Kapelusznik – moje jesienne życie w trybie survivalu

Nowy start, stare schematy

Nowe miejsce to zawsze nowe szanse i okazje do rozwoju. To również możliwość poznania interesujących ludzi, z którymi można wspólnie budować i rozwijać przestrzeń, w której spędzamy znaczną część naszego życia. W teorii brzmi to niezwykle zachęcająco – nowe otoczenie, świeże pomysły, inspirujące rozmowy, a także perspektywa wzajemnego wsparcia i współpracy. Jednak czy rzeczywistość zawsze pokrywa się z tymi oczekiwaniami? Czy każda zmiana faktycznie prowadzi do rozwoju i satysfakcji?

  • Post category:Lifestyle
Czytaj dalejNowy start, stare schematy

Słowa, które nic nie znaczą.

„Przykro mi” – dwa słowa, które słyszałam wielokrotnie w momentach, kiedy najmniej ich potrzebowałam. Czy kiedykolwiek zastanawialiśmy się, co właściwie kryje się za tym wyrażeniem? Czy to rzeczywiście wyraz wsparcia, czy raczej sposób na wycofanie się z trudnej rozmowy, wygodne zasłonięcie się frazą, która pozornie zamyka temat, ale w rzeczywistości otwiera drzwi do jeszcze większego poczucia samotności?

  • Post category:Lifestyle
Czytaj dalejSłowa, które nic nie znaczą.

Poradnik Przyszłego Autora – klucz do tajników pisarskiego świata

Pisanie zawsze było moją pasją, którą z biegiem czasu zaczęłam rozwijać. Na początku był to blog parentingowy z wąskim gronem odbiorców, ale z czasem znalazł się ktoś, kto zaczął publikować moje teksty, a grono czytelników rozszerzyło się do lokalnych odbiorców, którzy sięgają po papier. W końcu nadszedł moment, kiedy pomyślałam, że napisanie książki to świetny pomysł. Tylko nie miałam zielonego pojęcia, jak się do tego zabrać, od czego zacząć i w końcu, o czym napisać.

  • Post category:Lifestyle
Czytaj dalejPoradnik Przyszłego Autora – klucz do tajników pisarskiego świata

Terapia.

Terapia. Chyba nie raz wspominałam, że gdy się na nią wybiorę, będzie ciężko. Z drugiej strony czułam, że coś jest nie tak i że bagaż, który niosę nie pozwala mi być taką, jaką być powinnam. Po wczorajszym spotkaniu z panem Łukaszem mam wrażenie, że moją prawdziwą twarzą jest lęk ubrany w zbroję, którą nie sposób przebić.

  • Post category:Lifestyle
Czytaj dalejTerapia.

Ciężki temat.

Wsiadam do auta i w zasadzie nie czuje ulgi. Barki mam napięte, bezskutecznie staram się je rozluźnić. Zauważam też, ze znowu zaciskam zęby, bo czuję drętwienie żuchwy. Zmieniam te głupie japonki na espadryle. Jeśli będę w nich prowadzić auto, z pewnością zakończę dramatycznie tą chu***ą terapię. Odpalam auto. Jadę. Dalej walczę z barkami i zębami. Nie potrafię określić co mnie tak rozzłościło na sesji. Czy to poczucie stania w miejscu, stania przed wielką górą, na która nie mogę znaleźć sposobu? Czuję ogromna złość, która rośnie w żołądku niczym kolczasty kłębek. Przechodzi mi przez myśl, żeby zapisać to wszystko. Tylko jak? Przecież prowadzę.

  • Post category:Lifestyle
Czytaj dalejCiężki temat.

Na zewnątrz nie widać.

Mam masę niedokończonych rzeczy: tekstów, myśli, spojrzeń i słów. Dwa razy więcej nieukończonych pomysłów, uśmiechów, chęci, projektów i książek. Czuję, jak wszystko, co funkcjonowało spójnie, dopóki było w ruchu, rozpada się kawałek po kawałku. Po ostatnim spotkaniu z panem Łukaszem czuję się co najmniej dziwnie. Fizycznie jestem, funkcjonuję na poziomie minimum i czuje się jakby było mnie dwie: druga ja obserwuje z dezaprobatą fizyczną mnie, i nie wierzy w to co widzi. Chyba nawet nie lubi siebie w takiej postaci, jednak postać tą nie stać na nic więcej.

  • Post category:Lifestyle
Czytaj dalejNa zewnątrz nie widać.

Ludzie mnie lubią?

Jedna z moich bliższych znajomych, można powiedzieć, że najmłodsza stażem, ale równie bliska sercu co pozostali dobrzy i wspaniali ludzie z mojego otoczenia, napisała w rozmowie trzy słowa, które od kilku dni mam z tyłu głowy: „ludzie Cię lubią”.

  • Post category:Lifestyle
Czytaj dalejLudzie mnie lubią?

Świat poczeka.

To było jakoś tydzień po tym, jak poprosiłam lekarza o skierowanie do psychologa. Dojrzałam w końcu do tego, by zrobić porządek ze sobą, gdyż przez ostatnie lata, regularnie uczestniczyłam w dewastacji siebie. Dziś czuję się jak w połowie urwana historia, której ścieżka kończy się w punkcie, z którego nie widać co dalej. Nie patrzę w tył, nie widać tego co przede mną i brak mi sprawczości i siły, by to zmienić. Nie umiem się też cieszyć, bo przygniata mnie poczucie winy, że miała być ulga, a jest wielkie zniechęcenie.

  • Post category:Lifestyle
Czytaj dalejŚwiat poczeka.

Plecak przetrwania.

Czasem celebrujesz sukces, a czasem czara się przeleje. Ostatnio mam wrażenie, że nic nie idzie tak jak powinno, a rozczarowania mnożą się i wytykają mnie palcami. Widzę jednak różnicę między sobą z 2020 roku, a sobą teraz. Gdybym miała opisać je krótko i zwięźle brzmiałoby to mniej więcej tak: wierność, sprawczość i "nie da się" nie istnieje.

  • Post category:Lifestyle
Czytaj dalejPlecak przetrwania.