Ludzie mnie lubią?

Jedna z moich bliższych znajomych, można powiedzieć, że najmłodsza stażem, ale równie bliska sercu co pozostali dobrzy i wspaniali ludzie z mojego otoczenia, napisała w rozmowie trzy słowa, które od kilku dni mam z tyłu głowy: „ludzie Cię lubią”.

  • Post category:Lifestyle
Czytaj dalejLudzie mnie lubią?

Świat poczeka.

To było jakoś tydzień po tym, jak poprosiłam lekarza o skierowanie do psychologa. Dojrzałam w końcu do tego, by zrobić porządek ze sobą, gdyż przez ostatnie lata, regularnie uczestniczyłam w dewastacji siebie. Dziś czuję się jak w połowie urwana historia, której ścieżka kończy się w punkcie, z którego nie widać co dalej. Nie patrzę w tył, nie widać tego co przede mną i brak mi sprawczości i siły, by to zmienić. Nie umiem się też cieszyć, bo przygniata mnie poczucie winy, że miała być ulga, a jest wielkie zniechęcenie.

  • Post category:Lifestyle
Czytaj dalejŚwiat poczeka.

Plecak przetrwania.

Czasem celebrujesz sukces, a czasem czara się przeleje. Ostatnio mam wrażenie, że nic nie idzie tak jak powinno, a rozczarowania mnożą się i wytykają mnie palcami. Widzę jednak różnicę między sobą z 2020 roku, a sobą teraz. Gdybym miała opisać je krótko i zwięźle brzmiałoby to mniej więcej tak: wierność, sprawczość i "nie da się" nie istnieje.

  • Post category:Lifestyle
Czytaj dalejPlecak przetrwania.

Decyzje

Pierwszy wpis w nowym życiu. Niepewny, bo zupełnie nie wiem jak się czuję, siedząc sama w 51 m mieszkaniu, pijąc białą herbatę od Teekane. Herbatę z torebki, choć tych staram się wystrzegać. Z małego głośniczka płyną dźwięki tybetańskich mis, a po pokojach roznosi się lekki, dymny aromat palo santo. Jutro minie tydzień odkąd wyprowadziłam się z domu, w którym mieszkałam 15 lat.

  • Post category:Lifestyle
Czytaj dalejDecyzje

Światy

uż co jakiś czas wraca do mnie regularnie myśl, by napisać książkę. Dlaczego? Bo ktoś mądry kiedyś powiedział, że marzenia są po to, by je spełniać. I zawsze, gdy temat do mnie wraca, ten sam moment okazuje się dla mnie problematyczny: o czym miałabym napisać? Zmyślone historie są nie dla mnie, nie potrafię pisać o wymyślonym życiu, bo brak mi cierpliwości w tworzeniu fabuły. Z resztą, co tu dużo pisać: nie znalazłabym prawdziwej frajdy w tworzeniu tego rodzaju powieści. Dlaczego mam tworzyć coś od podstaw, kiedy w prawdziwej historii uczestniczę na co dzień?

  • Post category:Lifestyle
Czytaj dalejŚwiaty

Dzisiaj

Piątek był szalony i pospinany prowizorycznie trytytkami. Wszystko dzięki mojemu mechanikowi, który przetrzymał moje auto do następnego dnia i sprawił, że stałam się biedniejsza o prawie 600 zł. Jednak, gdy otworzyłam oczy i zobaczyłam przymrozek na ziemi poczułam prawdziwą ulgę, że opony zimowe i zepsuty nawiew nie będą już problemem. Jeden problem z głowy i jakoś tak lżej człowiekowi na sercu.

  • Post category:Lifestyle
Czytaj dalejDzisiaj

Znajdź swój spokój, a wszystko się ułoży?

Tak sobie myślę, że gdybym miała wskazać moment, w którym zmieniło się moje życie to była chwila, w której zrozumiałam jak wielki błąd powielam od lat. Oczywiście, zmiana nie była nagła i bezbolesna. Kosztowała i nadal kosztuje, wiele wyrzeczeń, pracy i poświeceń. Ale z drugiej strony, uśmiech, jaki pojawia się na mojej twarzy za każdym razem, gdy przypominam sobie…

  • Post category:Lifestyle
Czytaj dalejZnajdź swój spokój, a wszystko się ułoży?

Niedzielne wyczekiwanie

Weszłam przez drzwi dobrze znanego mi mieszkania. Ten sam jesienno-tytoniowy zaduch od lat, o tej porze roku. Ta sama boazeria, to samo spojrzenie mamy, i taki sam wyrzut w spojrzeniu dzieci, że przyjechałam po nie zbyt szybko. Uspokajam je, bo do domu się nie spieszę. Wracam właśnie ze spotkania z dziewczynami, po wypitej kawie i niezobowiązujących rozmowach. Jednak coś nie daje mi spokoju. Czuję się, jakbym tkwiła w zawieszeniu niedokończonych zdań, niewypowiedzianych oczekiwań i cichych wyrzutów.

  • Post category:Lifestyle
Czytaj dalejNiedzielne wyczekiwanie

Braki.

Zasiadam do komputera i wzdycham głęboko. Odrywam palce od klawiatury, przecieram twarz dłońmi. Ostatnio czuję się zmęczona własnym życiem, a moją głowę trawią wątpliwości zmieszane z rezygnacją. Jestem zmęczona staniem w miejscu - powiedziałam do Hani, ale to nie do końca prawda. Jej dalsza część jest taka, że jestem również zmęczona ciągłymi zmaganiami z rzeczywistością, którą tak usilnie jakaś część mnie zaklina. I choć nie mogę powiedzieć, że nie skutecznie, to czasem ciężko wykrzesać entuzjazm, gdy już w połowie miesiąca w sakiewce zaczyna prześwitywać dno.

  • Post category:Lifestyle
Czytaj dalejBraki.

Pewnie jeszcze nigdy nie byłaś na WenDo.

Skończyłam właśnie intensywny weekend. Weekend częściowo w pracy, częściowo na szkoleniu (jak nazywa to Anita), któremu daleko jest od szkolenia. I choć żyję już 37 lat na tym pięknym świecie, chyba jeszcze nigdy nie uczestniczyłam w spotkaniu przypadkowej, niewielkiej grupy kobiet, które wyzwala tyle kobiecej, pozytywnej i siostrzanej siły. Nie wiesz, o czym piszę? Cóż... pewnie jeszcze nie byłaś…

  • Post category:Lifestyle
Czytaj dalejPewnie jeszcze nigdy nie byłaś na WenDo.

Dzień Matki

Czasem mam wrażenie, że doba jest za krótka, świat za wymagający, a ja ciągle próbuję dogonić i sprostać czemuś, co ostatecznie osiągają nieliczni. Czasem wystarczy lekkie potknięcie, bym straciła siły i pluła sobie w brodę przez kolejne dwa dni. Zdarza się, że zerkam do portfela i widząc jego dno przed końcem miesiąca, dopadają mnie czarne myśli. Zdarza się również,…

  • Post category:Lifestyle
Czytaj dalejDzień Matki

Lista marzeń

Jesienny, weekendowy wyjazd z moimi dziewczynami to zawsze relaks, ale tym razem Ola zarządziła kreatywne prace, i choć głównie była to mapa marzeń, to zupełnie przez przypadek zostawiła nam pracę domową: listę 100 marzeń. I właśnie dziś, w ciepły styczniowy dzień [sic!], gdy wracałam pierwszy raz w tym roku do domu z pracy, intensywnie zastanawiałam się, czy starczy mi…

  • Post category:Lifestyle
Czytaj dalejLista marzeń

Solidarność – znalezione w notatniku

Też macie kumpele, z którymi prawdziwych tematów się nie boicie? Nie ma pitu – pitu, jednorożców i tęcz. Kupy nie są kupami, a to prawdziwe śmierdzące gówna, poranki nie są idylliczne a wieczory to walka i zgrzytanie zębów, by wygrać ten wieczór i mieć święty spokój.  Rodzicielstwo to partyzantka w najczystszej postaci.

(więcej…)

Czytaj dalejSolidarność – znalezione w notatniku

Kiedy przyjdą.

Od dwóch dni żyjemy w zupełnie innej rzeczywistości. Świat od lat skręcał w stronę, w którą żaden człowiek nie powinien iść. Jednak przepaść między przeciętnym szarakiem a “elitą” po cichutku i konsekwentnie się poszerzała. I poszerza. Pozostaje pytanie, czy Ukraina musi być kolejną krwawą lekcją w historii świata, by (nie)wielcy tego świata zrozumieli, że potrzebujemy więcej Zełenskich niż Dragihi?

(więcej…)

  • Post category:Lifestyle
Czytaj dalejKiedy przyjdą.

Wsłuchaj się w siebie a wszystko się ułoży.

 Czasem sobie wracam myślami do chwil, gdy naprawdę żyło nam się ciężko. Kiedy niepewność i bezradność nie opuszczała nas nawet na minutę, a strach i poczucie że nie mam wpływu na swoje życie pulsowały w żyłach całą dobę. Pamiętam jak to jest. Pamiętam tylko po to, by wiedzieć do czego już nigdy nie chcę wrócić. Ciągłe życie w tego…

  • Post category:Lifestyle
Czytaj dalejWsłuchaj się w siebie a wszystko się ułoży.