Bardzo długi dzień

Mąż twierdzi, że w tej ciąży zrobiłam się bardziej “kochana” i “fajna”. Stan ten objawia się w okazywaniu większej ilości czułości, ciastach, drapanku, tulaniu i pobłażaniu. I faktycznie, sama widzę że emocje które buzują we mnie, znajdują ujście w wszelakich buziako – tulasach ukierunkowanych na moich chłopaków. 


Od zamknięcia działalności mam też więcej czasu, i wraz z buzującymi emocjami idą przemyślenia. Dziś na przykład (i wczoraj trochę też), na głos dziwiłam się, że mimo upływu lat i różnych ciężkich perturbacji życiowych dalej jesteśmy razem. Do tego za chwilę powiększy nam się rodzina i będzie jeszcze więcej do kochania…

– Zobacz Arek, jedenaście lat jesteśmy już razem – westchnęłam zakładając sandały, gdyż szykowałam się do wyjścia z Gratisem – zobacz jak to zleciało. Jak jeden dzień… – spojrzałam na męża

– Eh… – westchnął – … baardzo długi dzień… 

Ten post ma 2 komentarzy

  1. Asia

    Oby Twój łagodniejszy nastrój nie zaowocował kolejnym potomkiem albo potomkinią, bo tak się spodoba mężowi 😉

Dodaj komentarz