O tym, dlaczego „hejt” to nowe „nie lubię, jak mnie rozliczają”

Z wielkim zainteresowaniem obejrzałam sesję rady miasta z 24 czerwca, podczas której przyznano absolutorium oraz wotum zaufania dla burmistrza. Słuchałam wypowiedzi naszych radnych o gminie, w której – wedle ich słów – niemal płynie mleko i miód. Szczerze mówiąc, faktycznie nie jest źle, choć moją nieustającą solą w oku pozostaje Sztumskie Centrum Kultury – o czym doskonale wiecie i czego pewnie wolelibyście nie słyszeć. Ale, ale, ale...

  • Post category:Lifestyle
Czytaj dalejO tym, dlaczego „hejt” to nowe „nie lubię, jak mnie rozliczają”

Kiedy samorząd łaskawie raczy wysłuchać – analiza jednej sesji

Ostatnia sesja Rady Miejskiej w Sztumie to materiał na oscarowy scenariusz. Zwołana przez Burmistrza w trybie pilnym, w cieniu biogazowniowej afery, była pierwszą od marca dyskusją, którą udało mi się zaobserwować. Okazuje się, że można rozmawiać, można słuchać i być otwartym – ale w naszym lokalnym wydaniu ten „cud” wydarzył się dopiero wtedy, gdy mieszkańcy narobili takiego rabanu, że słychać go było w ościennych gminach. Burmistrz z przejęciem podkreślał, że jest za rozwojem i nowoczesnością, lecz ta nowoczesność kończy się tam, gdzie zaczyna się problem Sztumskiego Centrum Kultury.

  • Post category:Lifestyle
Czytaj dalejKiedy samorząd łaskawie raczy wysłuchać – analiza jednej sesji

Pół miliona złotych za trzy wnioski. Oficjalny bilans sztumskiej rady

Samorząd to piękna idea. Przynajmniej w teorii, kiedy lokalni liderzy z uśmiechem na twarzach i dłońmi uściśniętymi w geście wyborczego triumfu obiecują, że będą naszym głosem, naszymi oczami i uszami w urzędzie. Że funkcja radnego to misja, ciężka praca i nieustanny dialog z mieszkańcami. Postanowiłam sprawdzić, jak ta „ciężka praca” wygląda w brutalnym starciu z matematyką i dokumentami, które oficjalnie wydał Urząd Miasta i Gminy w Sztumie. Spokojnie, nie ma tu miejsca na domysły czy polityczne złośliwości. Tylko cyfry. Podpisane przez urzędników.

  • Post category:Lifestyle
Czytaj dalejPół miliona złotych za trzy wnioski. Oficjalny bilans sztumskiej rady