W imadle oczekiwań, czyli o tym, jak od pierwszego września robimy z dzieci pacjentów

Już pod koniec zeszłego roku szkolnego mój trzynastolatek napomknął z lekkim przerażeniem, że on nie wie, co chce robić w życiu i jaką szkołę wybrać. Trochę mnie zmroziło, bo w głowie od razu zapaliła się czerwona lampka: „dziecko ty moje, toć ty dopiero życie zaczynasz, skąd ten ciężar na barkach?”. Oczywiście wyjaśniłam mu to z całą dostępną mi cierpliwością – owszem, wybór szkoły średniej trochę definiuje profil wiedzy na następne trzy do pięciu lat, ale absolutnie nie oznacza to wyroku ani dożywotniej kariery w jednym zawodzie.

  • Post category:Lifestyle
Czytaj dalejW imadle oczekiwań, czyli o tym, jak od pierwszego września robimy z dzieci pacjentów