Świat poczeka.

To było jakoś tydzień po tym, jak poprosiłam lekarza o skierowanie do psychologa. Dojrzałam w końcu do tego, by zrobić porządek ze sobą, gdyż przez ostatnie lata, regularnie uczestniczyłam w dewastacji siebie. Dziś czuję się jak w połowie urwana historia, której ścieżka kończy się w punkcie, z którego nie widać co dalej. Nie patrzę w tył, nie widać tego co przede mną i brak mi sprawczości i siły, by to zmienić. Nie umiem się też cieszyć, bo przygniata mnie poczucie winy, że miała być ulga, a jest wielkie zniechęcenie.

  • Post category:Lifestyle
Czytaj dalejŚwiat poczeka.