Głos seniora – siła, której potrzebuje społeczeństwo

W społeczeństwie, w którym wszędzie jesteśmy za późno, gdzie gnamy myślami i ciałem do przodu, nie mając chwili na zatrzymanie się choćby na moment, świat pędzi, gnając nas w zakręty, jak szalony. Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak ważne jest, by choć raz zatrzymać się i spojrzeć na drugiego człowieka? Bo właśnie to – zwyczajne, codzienne spojrzenie i słowo – potrafią czasem zdziałać cuda. Mówię o tym i myślę coraz częściej, starając się, na miarę swoich możliwości, wprowadzać tę prostą, ale jakże głęboką zasadę w życie.

Dlatego też zgodziłam się, gdy Agnieszka poprosiła mnie, bym poprowadziła cykl „Poznaj naszego Słuchacza” w ramach Uniwersytet Trzeciego Wieku, działającego przy Sztumskim Centrum Kultury. Czułam, że to będą nie tylko spotkania, ale przede wszystkim przestrzeń, w której głos dostaną osoby, które często – z różnych powodów – nie mają siły, czasu czy możliwości, by opowiedzieć swoją historię na głos.

Muszę się przyznać, że nie jestem entuzjastką publicznych wystąpień, które zawsze stoją na mojej „czarnej liście” – powodują poważny stres i potrafią skutecznie zakręcić w głowie. Działanie „zza kulis” to mój najbezpieczniejszy teren – tam czuję się jak ryba w wodzie. Dotarło do mnie, że moderowanie rozmowy, która daje głos tym, którzy często są pomijani w codziennym pędzie, jest najważniejszą wartością. To właśnie ta rozmowa staje się mostem między nami, a tymi, którzy chętnie opowiedzieliby, ale nie zawsze mają okazję.

Dziś w sali czekoladowej, wśród aromatu kawy i ciepłego uśmiechu, rozmawiałam z Panią Haliną, która okazała się entuzjastką motocykli i Panią Janinę, poetkę i kreatywną duszę. Obie pełne charyzmy, empatii, uśmiechu i niezwykłej kreacji – w słowie i w sposobie bycia. Oddanie im głosu, wspólne rozmowy na tematy proste, a jednocześnie głębokie oraz te pełne humoru, to była prawdziwa siła seniorów, która wybrzmiała dziś w SCK. Słowa niosły wspomnienia, refleksje, a atmosfera sprzyjała nie tylko słuchaniu, ale także wyrażaniu własnych myśli.

To wszystko doprowadziło nas do tego, że z Agnieszką – koordynatorką UTW – osiągnęłyśmy cel. Powstała przestrzeń do rozmowy o tym, co dla seniorów naprawdę ważne: co ich kształtuje, co daje im wytchnienie, co ich motywuje i z czym muszą się mierzyć każdego dnia. Zobaczyłyśmy kobiety różniące się temperamentem, ale łączące otwartość na ludzi, świadomość własnych ograniczeń, ale też ogromną siłę i moc. Kobiety, które mimo trudu codzienności żyją pasją i radością – bo przecież właśnie o to w tym wszystkim chodzi.

Czuję i wiem, że seniorzy mają głos i doświadczenie, które nie tylko zasługują na nasz szacunek, ale są nam niezbędne jako społeczeństwu. Potrzebujemy ich mądrości płynącej z doświadczenia, ich spojrzenia na świat, ich opowieści – bo od tego, jak traktujemy naszych starszych, zależy to, jak sami będziemy postrzegani, słyszani i rozumiani. To trochę tak, jak z drzewem: by zdrowe pędy mogły rosnąć i sięgać nieba, korzenie muszą być mocne i głęboko osadzone w ziemi. Seniorzy są tymi korzeniami, które dają nam oparcie i siłę do wzrostu. Mądrze słuchając ich opowieści, budujemy most między pokoleniami i tworzymy lepszą, bardziej empatyczną wspólnotę. I w tym tkwi prawdziwa siła.

Dodaj komentarz